Dzień 9 października 2025 r. upłynął pod znakiem wsparcia osób w kryzysie psychicznym oraz ich najbliższych. Wszystko za sprawą III Mazowieckiego Forum Zdrowia Psychicznego, gdzie wielopłaszczyznowo patrzono na wyzwania i potrzeby pacjentów z diagnozą zaburzenia. – Przypomnijmy sobie tylko, że zgodnie z badaniami 1 na 4 osoby w Polsce doświadcza kryzysu psychicznego. Ta skala pokazuje, że statystycznie w każdej rodzinie przynajmniej jeden domownik staje w jego obliczu. Weźmy pod uwagę też fakt, że zaburzenie nie dotyka tylko pacjentów, dotyka wszystkich członków rodziny. Wtedy ci najbliżsi też potrzebują wsparcia – przekonywała w swoim wystąpieniu Urszula Szybowicz, prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie. – Ta pomoc to nie może być jednorazowy gest, chwilowy zryw, ale realne, długoterminowe i wielokierunkowe działania.
Dzisiaj przed systemem psychiatrycznym ogromne wyzwanie. Ma on zapewniać nie tylko właściwe świadczenia osobom zaburzonym, których liczba stale rośnie, ale też prowadzić działania profilaktyczne, dzięki którym uda nam się odwrócić, albo przynajmniej zahamować, tendencje wzrostowe zapadalności na zaburzenia psychiczne. Przed nim też zadanie wspierania nie tylko pacjentów, ale także ich najbliższych, którzy często zostają sami.
– Cieszę się, że możemy, jako instytucje pozarządowe, wspólnie oddziaływać na poprawę zdrowia psychicznego zarówno w regionie, jak i w całej Polsce – mówiła Urszula Szybowicz. – Uważam, tak trochę korporacyjnie, że ten tort jest wystarczająco duży dla nas wszystkich. Chociaż to równie smutne, co przerażające.
➡️ Kluczową potrzebą rodzin osób w kryzysie psychicznym jest przede wszystkim spokojne, bezpieczne miejsce, w którym będą oni mogli uzyskać wiarygodne informacje o jednostce chorobowej, z którą przyszło im się mierzyć, a także o tym, w jakim zakresie i w jakiej formie mogą służyć najbliższym pomocą. Często sami są bowiem zagubieni, pozostawieni sami sobie, bez odpowiednich kompetencji, narzędzi i wiedzy.
– Świadomość najbliższej rodziny, domowników, a w szczególności opiekunów ma ogromne znaczenie dla procesu leczenia – podkreśla prelegentka z Fundacji Nie Widać Po Mnie. – Uwzględniamy ten aspekt w naszych programach wsparciowych. Wychodzimy z założenia, że nawet jeśli program, który realizujemy, dotyczy wyłącznie seniora po 60. roku życia, to spotykamy się też z rodziną, by im opowiedzieć, o co chodzi w zaburzeniu psychicznym, jak może wyglądać proces terapeutyczny i ścieżka zdrowienia, a także jak oni mogą wspierać bliską im osobę starszą.
➡️ Kolejnym zadaniem – tak systemu, jak i instytucji pozarządowych – jest pokazanie najbliższym pacjentów z zaburzeniami, jak powinni zadbać o siebie, by samemu uniknąć wypalenia.
– Dlatego równie istotne jest miejsce, gdzie mogą oni powiedzieć o swoich emocjach, poczuć się zaakceptowani, bez oceniania – podkreśla prezes Szybowicz. – Chcą przestrzeni, gdzie przestaną być tylko opiekunami pacjentów, a sami zostaną wysłuchani.
➡️ Poza tym niewątpliwie potrzebne jest realne wsparcie. Nie tylko rozmowa, ale też faktyczna pomoc.
– Mówię tu o pomocy w opiece nad chorym, dostępie do świadczeń, co faktycznie teraz, w momencie funkcjonowania Centrów Zdrowia Psychicznego, jest łatwiejsze. Realne wsparcie to także porady prawne. Wielu z nich bowiem nie wie, jak mają dokładnie funkcjonować i co kryje się pod całą masą zagadnień związanych z ochroną zdrowia psychicznego i jakie świadczenia mogą uzyskać, na przykład w ramach zwolnień lekarskich czy jakichkolwiek innych orzeczeń – mówi Urszula Szybowicz.
➡️ Wsparcie to także regularne działania na rzecz osób z zaburzeniem i ułatwianie im funkcjonowania tak w życiu społecznym, jak i zawodowym.
– Bardzo ciekawą rzeczą, którą realizujemy w ramach działalności fundacji, jest kurs asystenta zdrowienia. Jest on skierowany do osób, które wyszły z kryzysu psychicznego, mają zakończoną terapię w warunkach ambulatoryjnych w wymiarze minimum 75 godzin i chcą dzisiaj pomagać innym przez swoje doświadczenie. I my taki kurs organizujemy. Jesteśmy też jednostką certyfikującą, walidującą umiejętności przyszłych asystentów zdrowienia. To oni są największym wsparciem dla tych, którzy dzisiaj przechodzą kryzys – pacjentów szpitali psychiatrycznych lub w centrach zdrowia psychicznego, na oddziałach dziennych. Kto inny bowiem, jak nie ten, który z tego wyszedł, zrozumie, co dzisiaj czują inni.
➡️ Prelegentka nie pominęła też ważnej kwestii działań profilaktycznych.
– Już przyzwyczailiśmy się trochę, że tę morfologię wykonujemy w miarę raz do roku. Wspierają nas w tym zresztą programy, takie jak Profilaktyka 40+ czy Teraz Moje Zdrowie. Ale o tym, żeby zadbać o sferę psychiczną, zazwyczaj zapominamy. Sięgamy po pomoc wtedy, kiedy jest już bardzo, bardzo źle. A może odwróćmy trend i skorzystajmy z pomocy psychologa czy psychoterapeuty wtedy, kiedy czujemy się dobrze. Bo przecież lepiej zapobiegać niż leczyć – zasugerowała.
➡️ Ważnym punktem zarówno profilaktyki, jak i wsparcia powinna być też walka ze stygmatyzacją i ostracyzmem osób w kryzysie czy zaburzeniu psychicznym. To właśnie strach przed reakcją społeczeństwa i postrzeganie zaburzenia jako słabość sprawiają, że po prostu nie szukamy pomocy odpowiednio wcześnie.
– Dzisiaj w tym kryzysie samotności, tak naprawdę my najbardziej boimy się oceny. Boimy się tego, że jeżeli przyznamy się do słabości, zostaniemy odtrąceni przez najbliższych, współpracowników, przez sąsiadów. Zatem nasza działalność – zarówno Fundacji Nie Widać Po Mnie, jak i wszystkich instytucji tu zgromadzonych – to także edukacja w kierunku zmiany postaw w rodzinie i społeczeństwie. Z tego miejsca gorąco dziękuję wszystkim dzisiaj zaangażowanym w to wydarzenie, a także wszystkim, którzy na co dzień zajmują się zdrowiem psychicznym, bo zawsze troska o nie jest elementem dbania o dobrostan nas wszystkich całościowo – mówi Urszula Szybowicz. – Pamiętajmy i przypominajmy wszystkim, że zaburzenie nie definiuje nas jako ludzi. Ale pokazuje, że czasem byliśmy za długo zbyt silni i teraz potrzebujemy wsparcia.
Obejrzyj wystąpienia prelegentów i debaty III Mazowieckiego Forum Zdrowia Psychicznego





