Najnowsze badania porażają: 60% nastolatków żyje w chronicznym stresie, a jednym z głównych jego źródeł jest szkoła, 40% wykazuje objawy depresyjne, a 1/5 młodzieży się okalecza. Na przestrzeni 6 lat – od 2019 r. do 2025 r. – liczba nastolatków wymagających interwencji psychiatrycznych zwiększyła się aż 4-krotnie. Co sprawia, że okres adolescencji jest dzisiaj tak trudny? Przed jakimi nowymi wyzwaniami stoją dzisiaj młodzi ludzie? A przede wszystkim: czy system opieki psychiatrycznej dzieci i młodzieży jest na nie gotowy? Na te pytania w swojej prelekcji podczas II Kongresu Szpitali Psychiatrycznych odpowiadała dr Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii.
W dalszej części artykułu:
- Wyzwania w okresie adolescencji: Z czym dzisiaj mierzy się młodzież?
- Mosty, które udało się zbudować: Czy system pomaga dzisiaj młodym ludziom?
- Mosty, które należy jeszcze postawić: Czego brakuje współczesnemu modelowi opieki psychiatrycznej?
- Pytania o przyszłość: Czy obecny model psychiatrii dziecięcej jest gotowy na potrzeby następnej dekady?
Wyzwania w okresie adolescencji: Z czym dzisiaj mierzy się młodzież?
Każdy z nas dojrzewał. Jednak dzisiejsza młodzież mierzy się z wyzwaniami, z jakimi nie mieli do czynienia ich rodzice, opiekunowie i nauczyciele. Osadzeni w zupełnie innej, binarnej rzeczywistości, w której równie silne znaczenie ma świat rzeczywisty, jak ten online, narażeni są na nowe zagrożenia wzmocnione jeszcze niepewną sytuacją geopolityczną i klimatyczną. Tych aspektów nie można ignorować w kontekście rozmowy o dobrostanie współczesnej młodzieży.
Jakie więc zagrożenia wymieniają specjaliści?
Presja
Jednym z kluczowych czynników istotnie implikujących na poczucie dobrostanu młodych ludzi, na które zwróciła uwagę dr Lewandowska, to wszechogarniająca presja. Z jednej strony składają się na nią oczekiwania dorosłych – rodziców, opiekunów, a także nacisk szkoły i nauczycieli. Z drugiej strony mamy presję rówieśniczą, która jeszcze nigdy nie była tak silna. Potrzeba adaptacji, a także strach przed odrzuceniem, który ma dzisiaj znacznie większy zasięg niż kiedykolwiek wcześniej, ponieważ roznosi się lotem błyskawicy poprzez media społecznościowe, rodzi w młodych ludziach silne obciążenia emocjonalne i psychiczne.
Skokowy rozwój technologii cyfrowych
Dzisiejsza młodzież osadzona jest w świecie dualistycznym. Ten online odgrywa równie silną rolę w ich życiu, jak ten realny. Jednak to tam rodzą się największe zagrożenia.
– Skokowy rozwój technologii cyfrowych, obecność nieletnich w mediach społecznościowych powoduje, że są oni ciągle poddawani ocenie, presji rówieśniczej i bezustannemu porównywaniu do innych – podkreślała dr Lewandowska. – Paradoksalnie jednak coraz więcej nastolatków czuje się osamotnionych, mimo komunikatorów i mediów społecznościowych, poprzez które mają nieustanny kontakt z innymi. Jednak jak się okazuje, to nie zastępuje prawdziwych relacji.

Internet to także źródło treści niedostosowanych do rozwoju emocjonalnego dzieci i młodzieży, a także miejsce nowej formy przemocy.
– Najnowsze dane Fundacji „Dajemy dzieciom siłę” mówią, że 87% młodych ludzi doświadcza przemocy rówieśniczej, z czego połowa z nich cyberprzemocy, a 1/3 nie mówi nikomu o tym, czego doświadcza – wymienia konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży. – Nie dziwmy się więc, że coraz więcej nastolatków potrzebuje specjalistycznej opieki psychiatrycznej.
Kolejnym, alarmującym aspektem jest dostęp do sieci, komunikatorów i platform osób w nieodpowiednim wieku, także w kontekście prawnym. Szacuje się bowiem, że ponad 80% młodzieży, która nie powinna mieć zakładanych kont w mediach społecznościowych, dysponuje nimi, a ponad połowa dzieci od 7 do 12 rż. korzysta z komunikatorów , które są przeznaczone dla starszych nastolatków oraz osób dorosłych.
Stale wydłuża się też czas, jaki młodzież poświęca na aktywność w sieci. Obecnie korzystanie z mediów społecznościowych wynosi on ponad 4 godziny dziennie i stale rośnie.
Czynniki geopolityczne
Młodzi ludzie nie są tak obojętni na rzeczywistość i otoczenie, jakby mogło wydawać się dorosłym. Wcześniejsza pandemia i związana z nią izolacja społeczna znacząco pogorszyły ich zdrowie psychiczne, czego konsekwencje odczuwane są jeszcze teraz.
Dodatkowo nastolatki mierzą się z kolejnym środowiskowym zagrożeniem, jakim jest wojna za naszą wschodnią granicą. Bliskość i niepewność rodzące się w obliczu wydarzeń na arenie międzynarodowej generują w młodych ludziach strach o swoją przyszłość.
Mosty, które udało się zbudować: Czy system pomaga dzisiaj młodym ludziom?
Kluczowym elementem nowego systemu opieki psychiatrycznej, który wprowadził w Polsce unikalne na skalę światową standardy leczenia, było przeniesienie ciężaru z opieki stacjonarnej, szpitalnej na wsparcie środowiskowe prowadzone w naturalnym otoczeniu dziecka czy nastolatka.
Co istotne, reforma wdrażana od 2018 r. od początku duży nacisk kładła na wyrównywanie dostępności do świadczeń psychiatrycznych pomiędzy dużymi, a mniejszymi ośrodkami, np. niewielkimi powiatami, gdzie wcześniej możliwości skorzystania ze wsparcia psychiatrycznego, psychoterapeutycznego i psychologicznego były mocno ograniczone i utrudnione. Obecnie dysproporcje te zostały wyeliminowane. Ponad 540 funkcjonujących już ośrodków opieki środowiskowej dzieci i młodzieży na I poziomie referencyjnym zasięgiem i działaniem obejmują właściwie cały kraj, także mniejsze regiony, stanowiąc istotny punkt w sektorze wsparcia psychologicznego osób nieletnich.
– Wielokrotnie podkreślam, i zrobię to tym razem, mamy do czynienia z piękną pracą międzyzespołową. My – specjaliści – komunikujemy się ze sobą i obejmujemy zazwyczaj całe środowisko, w którym to dziecko funkcjonuje – mówiła. – Coraz częściej udaje nam się też nawiązać właściwą kooperację z placówkami edukacyjnymi, dzięki czemu nasze działania są spójne i adekwatne do potrzeb nieletnich pacjentów.
Warto też zaznaczyć, że opieka środowiskowa, prowadzona w otoczeniu dziecka czy nastolatka, kieruje też działania w stronę jego najbliższych, dzięki czemu lepiej przygotowuje ich na wyzwania, jakie rodzi kryzys psychiczny podopiecznego i umożliwia wdrożenie lepszego wsparcia o ogromnym znaczeniu terapeutycznym.
Mosty, które należy jeszcze postawić: Czego brakuje współczesnemu modelowi opieki psychiatrycznej?
Chociaż obowiązujący model opieki psychiatrycznej dobrze funkcjonuje w aspekcie opieki środowiskowej, odciąża szpitale, pozwalając przenieść na nie ciężar najtrudniejszych przypadków i sytuacji klinicznych, nie jest jednak systemem kompletnym. Wymaga jeszcze kilku, istotnych zmian oraz nowych elementów, które pozwolą na komplementarne i kompleksowe zaopiekowanie się pacjentem na każdym etapie leczenia.

Finansowanie a płynność opieki
Chociaż trzy poziomy referencyjności funkcjonują sprawnie, jednak ze względu na różnorodny, niespójny sposób finansowania, niemożliwe jest płynne przechodzenie chorych pomiędzy poszczególnymi poziomami oferującymi inne zakresy świadczeń. Rodzi to poważne konsekwencje dla nieletnich pacjentów, a także stanowi utrudnienie w codzienności klinicznej specjalistów.
– Często pacjent, który jest diagnozowany na I poziomie referencyjnym i wymaga pomocy specjalistycznej dostępnej na II poziomie referencyjności, trafia w kolejkę oczekujących. My jako specjaliści nie możemy wtedy zrobić konsylium, gdyż płatnik, chociaż ujmuje takie działanie na II poziomie referencyjnym, to nam za nie nie płaci. – wyjaśnia. – Zdarza się też, że pacjent po zakończeniu hospitalizacji dostępnej na III poziomie referencyjności, wymaga dalszej opieki w ramach działania I i II poziomu. Tu też płynna koordynacja jest niemożliwa. To wymaga koniecznie szybkiej zmiany i regulacji systemowych.
Przejście z opieki psychiatrycznej rozwojowej do opieki dorosłych: zjawisko znikania pacjentów
Istotnym i równie pilnym wyzwaniem jest zmiana organizacji przejścia zdiagnozowanych i leczonych psychiatrycznie nastolatków do systemu opieki dorosłych. W obecnie funkcjonującym modelu nie przewidziano wdrożenia takiego postępowania, które przygotowywałoby na tranzycję pacjentów i ich najbliższych. A to nie jest działanie jednorazowe, tylko cały proces adaptacyjny. Specjaliści uważają, że powinien on rozpoczynać się już pół roku przed zmianą, a w przypadku zaburzeń o znacznym obciążeniu, takich jak schizofrenia czy choroba afektywna dwubiegunowa, okres ten powinien trać 2, a nawet 3 lata.
– I to jest kolejna luka w naszym systemie – dobitnie podkreśla dr Lewandowska. – Jakie są jej konsekwencje? Badania pokazują, że zaledwie ¼ pacjentów, którzy są pod opieką w sektorze młodzieżowym, przechodzi do opieki dorosłych. To nie znaczy, że ich problemów już nie ma, ale to, że pacjenci giną w systemie. A to oznacza dla nich większe ryzyko ponownych hospitalizacji i kolejnych nawrotów choroby.
Brak odpowiednich regulacji prawnych
Dr Lewandowska wielokrotnie podkreślała podczas swojego wystąpienia, że istotnym elementem zmian systemowych powinno być opracowanie i wdrożenie rzeczywistych, funkcjonujących i adekwatnych działań legislacyjnych zwłaszcza w kontekście dostępu młodych ludzi na narzędzi cyfrowych i mediów społecznościowych oraz wdrożenie sposobów na ich egzekwowanie.
– Bez odpowiedniej synergii tych działań, nie uda nam się prowadzić właściwej profilaktyki zaburzeń psychicznych – podkreślała konsultant.
Profilaktyka
W prewencji nie chodzi tylko o skuteczną psychoedukację, co w pewnym zakresie zapewni wkrótce obowiązkowa edukacja zdrowotna w szkołach. Ale powinna ona opierać się na przemyślanych, profilowanych i synergicznych działaniach, które wychodzą poza kształcenie młodych. To działania w kierunku zwiększania świadomości rodziców i opiekunów czy środowiska edukacyjnego. Ale to także konieczność wdrożenia synergicznych zmian legislacyjnych, bez których psychoedukacja nie ma prawa spełnić swojej roli.
Pytania o przyszłość: Czy obecny model psychiatrii dziecięcej jest gotowy na potrzeby następnej dekady?
Nowy model opieki psychiatrycznej i wsparcia psychologicznego dzieci i młodzieży zyskał uznanie nie tylko praktyków z rodzimego rynku, ale uznawany jest także za wyjątkowy na skalę europejską i światową, a bacznie przygląda mu się też WHO. Z pewnością, co podkreślała dr Lewandowska w swoim wystąpieniu, obecny kierunek zmian jest trafiony, a do tej pory udało się wypracować świetną trzypoziomową piramidę usług, która oferuje pełen zakres świadczeń, a jednocześnie przenosi ciężar na opiekę środowiskową.

***
II Kongres Szpitali Psychiatrycznych odbył się 17-18 września 2026 r. Organizatorem wydarzenia był Związek Pracodawców Opieki Psychiatrycznej, a Partnerem Wykonawczym Fundacja Nie Widać Po Mnie.

Wydarzenie objęte patronatem honorowym Marszałka Województwa Mazowieckiego.

Partnerem wydarzenia jest Samorząd Województwa Mazowieckiego.






