Czerwiec miesiącem Męskiej Depresji
W 2024 r. 84% samobójstw w Polsce popełnili mężczyźni, a, jak mówią światowe dane, to właśnie depresja leży u podstaw 30-70% zdarzeń suicydalnych. [1] Jednak nadal istnieje przekonanie, że to kobiety zdecydowanie częściej chorują na zaburzenie nastroju. Skąd więc te niezgodności? Niektórzy specjaliści twierdzą, że dane są niepełne, a mężczyźni po prostu rzadziej szukają pomocy. Męska depresja – jak jest z nią naprawdę?
W dalszej części artykułu znajdziesz odpowiedzi na pytania:
- Statystyka: Jaka jest korelacja depresji i płci?
- Kulturowe obciążenie: Jak postrzeganie mężczyzn wpływa na szukanie pomocy specjalisty?
- Ucieczka: Jak radzą sobie z objawami depresji mężczyźni?
- Męska depresja a niewiedza: Dlaczego tak łatwo przeoczyć objawy?
Męska depresja a statystyka: Jaka jest korelacja depresji i płci?
Według danych WHO z depresją zmaga się 5% dorosłej populacji, w tym 6% kobiet i 4% mężczyzn. [2].
W Polsce jest to 1,2-1,5 mln osób, Zgodnie z raportem NFZ o Zdrowiu w Polsce w 2023 r. wśród wszystkich świadczeń udzielonych z rozpoznaniem depresji 27% otrzymali mężczyźni. W latach 2019-2023, które obejmuje raport, kobiety stanowiły co roku 70-73,4%. [3] Te różnice potwierdzają światowe dane, które mówią, że zaburzenie dotyka kobiety 2-3-krotnie częściej niż mężczyzn.
Męska depresja — wątpliwości i zdanie specjalistów
Przeczą temu jednak statystyki dotyczące zdarzeń suicydalnych. Mężczyźni stanowią tu zdecydowaną większość. W 2024 r. w Polsce popełnili oni 84% samobójstw. Co więcej, wybierają oni skuteczniejsze metody niż kobiety, co może świadczyć o większej determinacji, konsekwencji, a także dokładnym przemyśleniu działania. [4]
Specjaliści coraz częściej stoją na stanowisku, że dysproporcje zapadalności na epizody depresyjne są znacznie mniejsze niż oficjalne dane. W 2000 roku w Wielkiej Brytanii Singleton, Bumpstead, O’Brien, Lee i Meltzer przeprowadzili badanie, z którego wynikało, że 10% mężczyzn i 12% kobiet zgłaszało objawy depresyjne o umiarkowanym lub wysokim nasileniu. Natomiast 2,6% mężczyzn i 3,0% kobiet zostało sklasyfikowanych jako osoby, które miały „epizod depresyjny” w tygodniu poprzedzającym wywiad. [5]

Do ciekawych wniosków doszli też twórcy metaanalizy nad damską i męską depresją opublikowanej w 2022 r., w której przeanalizowano ponad 200 badań z udziałem łącznie 24 397 osób dorosłych. Okazało się, że w 90 z nich mężczyźni stanowili 31% badanych, a w 110 ten odsetek wynosił zaledwie 26%. Co więcej, nie znaleziono ani jednego badania, w którym uczestniczyliby sami mężczyźni. Tymczasem w 19-tu przypadkach wzięły udział jedynie kobiety, [6] Wyniki te świadczą o tym, że mężczyźni nie są dobrze reprezentowaną grupą w tym zakresie.
Dlaczego mężczyźni w depresji nie szukają pomocy specjalisty zdrowia psychicznego?
Kulturowe obciążenie: Jak postrzeganie mężczyzn wpływa na szukanie pomocy specjalisty?
Jednym z głównych powodów jest postrzeganie mężczyzn jako silnych, emocjonalnie stabilnych, których zadaniem jest ochrona jednostki, jaką jest rodzina. Setki lat wyrobiły w nas przeświadczenie, że ma on zapewnić stabilność finansową i być wsparciem dla kobiety.
Mężczyzna powinien być więc silny, dominujący, pewny siebie, zaradny i nastawiony na osiągnięcie sukcesu. [7] Co więcej, od zarania dziejów, męskość trzeba było udowodnić i na nią zasłużyć. A tym samym można było ją też stracić.

Mężczyzna nie jest więc predestynowany do okazywania uczuć. Ma kierować się przesłankami racjonalnymi, a trudne emocje — takie jak strach, poczucie bezradności, smutek i przygnębienie — powinien nauczyć się tłumić.
Męska depresja a klątwa przekonań: Dlaczego mężczyźni w depresji nie szukają pomocy specjalisty?
Kto z nas nie słyszał w dzieciństwie, że “chłopaki nie płaczą”, a “dziewczynki mają być skromne i ciche”? W ten sposób już w wieku kilku lat kształtują się nasze przekonania o tym, jacy powinniśmy być.
Mężczyzna walczy więc o terytorium i przetrwanie. Konkuruje zarówno na polu prywatnym, jak i zawodowym, gdzie kolejne „zdobycze”, np. w postaci nowego samochodu, podwyżki, awansu, są oznaką sukcesu i męskości.
Do tego kontekstu nie pasuje smutek, przygnębienie, apatia, utrata chęci. Ich pojawienie się i dominacja nad życiem budzi poczucie wstydu przed rodziną, znajomymi, ale przede wszystkim przed samym sobą, że tak trudno jest spełnić narzuconą społecznie rolę. Ten wstyd to jedna z największych barier w szukaniu pomocy u specjalisty.
Drugą jest strach przed konsekwencjami, w tym odrzuceniem przez najbliższych, przyjaciół i środowisko zawodowe. Wizja utraty pracy z powodu zwolnienia lekarskiego z tytułu zaburzeń nastroju jest wręcz paraliżująca. To kolejny element, który prowadzi do negowania stanu psychicznego i uciekania od pomocy specjalisty.
Mimo zmian gospodarczych i społecznych ostatniego stulecia nadal to wszystko jest w nas głęboko osadzone. Męska depresja nie wpisuje się w kanon mężczyzny-zwycięzcy i nadal pozostaje tematem tabu.
Ucieczka: Jak radzą sobie z objawami depresji mężczyźni?
Tłumione, trudne emocje muszą znaleźć ujście. Mężczyźni w początkowej fazie epizodu szybciej uciekają w substancje psychoaktywne, co zwiększa ryzyko uzależnień.
Często pojawia się większe zaangażowanie w pracę. Coraz więcej mówi się o korelacji pracoholizmu i występowania kryzysów oraz zaburzeń psychicznych.
Niektórzy mężczyźni na początku epizodu depresyjnego mają tendencję do zachowań ryzykownych, np. hazardu, gier wideo, ale także do niebezpiecznych zachowań seksualnych, takich jak stosunki z przypadkowymi osobami i zdrada stałych partnerów. [4] Specjaliści twierdzą, że może to wynikać z potrzeby udowodnienia swojej sprawczości i poczucia kontroli w obliczu obniżającej się kondycji psychicznej.
Męska depresja a niewiedza: Dlaczego tak łatwo przeoczyć objawy depresji u mężczyzn?
Trudność diagnozy depresji u mężczyzn wynika często z atypowego przebiegu zaburzenia zwłaszcza w początkowej jego fazie. Poza wspomnianymi wcześniej ryzykownymi zachowaniami, ucieczce w pracę lub substancje psychoaktywne możemy mieć tu do czynienia z pobudzeniem i towarzyskością. Częściej jednak pojawia się zwiększona irytacja i agresja, objawiająca się wybuchami złości, obraźliwym zachowaniem, skłonnością do aktów przemocy.
Zazwyczaj takie zachowania tłumaczone są nadmiernym stresem, przemęczeniem i przepracowaniem. Jest to jednak mechanizm obronny przed przyznaniem się do bezradności, smutku i utraty energii.

Nadal też niewielu wie, gdzie szukać pomocy i jaka jest ścieżka wsparcia w przypadku kryzysów i zaburzeń psychicznych. A naprawdę warto i należy walczyć, a całkowita remisja depresji jest możliwa.
Dlatego tak istotna jest nieprzerwana edukacja i przełamanie tabu, jakim jest depresja u mężczyzn. To ważny punkt profilaktyki zdrowia psychicznego, który w perspektywie czasu przyczyni się do zwiększonej uważności i świadomości. A te są kluczem do dobrostanu.
Fundacja Nie Widać Po Mnie i SięPomaga dla mężczyzn w depresji
Fundacja Nie Widać Po Mnie wraz z SiePomaga uruchomiła zbiórkę, a zebrane pieniądze przeznaczymy, m.in. na uruchomienie telefonu zaufania dla mężczyzn w kryzysie psychicznym. Prowadzić będziemy też działania psychoedukacyjne w kierunku większej świadomości na temat specyfiki objawów depresji u mężczyzn, form leczenia i ścieżki wsparcia.
Zachęcamy do wsparcia naszej inicjatywy:
#niewidaćpomnie – razem dla mężczyzn w kryzysie psychicznym! – zbiórka charytatywna | Siepomaga.pl





