Pobierz ebook dla rodziny

Pobierz ebook dla pacjenta

W(y)SPA – wsparcie psychologiczne dla medyków

Ty pomagasz innym. Tutaj możesz zadbać o siebie.

 

Poufne wsparcie psychologiczne dla osób pracujących w ochronie zdrowia.

2 konsultacje psychologiczne za symboliczną opłatą – 1 zł za konsultację.

 

ZAPISZ SIĘ NA KONSULTACJĘ

Czy to dla mnie?

Jesteś w dobrym miejscu, jeśli…

Pobierz ebook dla rodziny

Pobierz ebook dla pacjenta

”„Po dyżurze nadal jestem na dyżurze - tylko już w swojej głowie.”

”„Nie pamiętam, kiedy ostatnio naprawdę odpocząłem/-am.”

”„W pracy funkcjonuję. Ale w domu nie mam już na nic siły.”

”„Zdarzyło się coś na dyżurze i ciągle do tego wracam.”

”„Nie wiem, czy to wypalenie. Wiem, że nie chcę tak dalej.”

”„Nie wiem, czy to wypalenie. Wiem, że nie chcę tak dalej.”

W(y)SPA wsparcie psychologiczne dla medyków jedyny w Polsce program wsparcia dedykowany pracownikom podmiotów leczniczych grafika lekarz wypalenie Fundacja Nie Widać Po Mnie

Nie musisz mieć diagnozy. Nie musisz wiedzieć, jak nazwać to, co się z Tobą dzieje. Nie musisz też czekać, aż będzie naprawdę źle.

Z czym możesz do nas przyjść?

Wypalenie zawodowe
„Nie mam już siły do tej pracy.”
Stres i przeciążenie
„Cały czas jestem w gotowości.”
Trudny dyżur / trauma
„Nie mogę przestać o tym myśleć.”
Problemy ze snem
„Jestem wykończony/a, ale nie mogę zasnąć.”
Lęk / obniżony nastrój
„Funkcjonuję, ale coraz więcej mnie to kosztuje.”
Relacje
„W pracy jeszcze daję radę. W domu już nie.”
Alkohol / leki / substancje
„Potrzebuję czegoś, żeby się wyłączyć.”
Śmierć pacjenta / trudne zdarzenie
„Wiem, że zrobiłem/am wszystko, ale ciągle do tego wracam.”

Jak pomagamy

Rozmowa ze specjalistą

Indywidualna konsultacja psychologiczna dla osób pracujących w ochronie zdrowia.

Jak to działa?

1
Napisz do nas
Wyślij wiadomość na wyspa@niewidacpomnie.org
2
Umów konsultację
Otrzymasz informacje o dalszych krokach i terminie spotkania
3
Porozmawiaj ze specjalistą
Spotkanie odbywa się online i poufnie
W ramach W(y)SPY możesz skorzystać z 2 konsultacji psychologicznych po 1 zł.
Czy pracodawca dowie się o konsultacji? NIE
Czy muszę mieć diagnozę? NIE
Czy muszę być w kryzysie? NIE
Czy konsultacja odbywa się online? TAK

Pełne odpowiedzi można znaleźć w sekcji FAQ

Grupa wsparcia dla medyków

Bezpieczna przestrzeń do rozmowy z osobami, które znają realia pracy w ochronie zdrowia.

 

Są rzeczy, których nie trzeba tłumaczyć komuś, kto też pracuje w ochronie zdrowia.

 

Dla kogo
kadra medyczna:
lekarze
pielęgniarki
diagności
fizjoterapeuci
ratownicy med.
Forma
online / stacjonarnie
Prowadzący
Psychoterapeuci z doświadczeniem w pracy z medykami
Liczba osób
10-12 uczestników
Częstotliwość
Raz w tygodniu / raz na 2 tygodnie
Start kolejnej grupy
W przygotowaniu
DOŁĄCZ DO LISTY OCZEKUJĄCYCH

Ludzie W(y)SPY

Za W(y)SPĄ stoją ludzie.
Poznaj naszych specjalistów
Urszula Szybowicz Prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie foto Fundacja NWPM 2025

Imię i nazwisko

psycholog / psychoterapeuta

Specjalizuje się w: wypaleniu zawodowym, kryzysach, traumie, zaburzeniach lękowych.

„W pracy z medykami szczególnie ważne jest dla mnie…”

Urszula Szybowicz Prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie foto Fundacja NWPM 2025

Imię i nazwisko

psycholog / psychoterapeuta

Specjalizuje się w: wypaleniu zawodowym, kryzysach, traumie, zaburzeniach lękowych.

„W pracy z medykami szczególnie ważne jest dla mnie…”

Urszula Szybowicz Prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie foto Fundacja NWPM 2025

Imię i nazwisko

psycholog / psychoterapeuta

Specjalizuje się w: wypaleniu zawodowym, kryzysach, traumie, zaburzeniach lękowych.

„W pracy z medykami szczególnie ważne jest dla mnie…”

Urszula Szybowicz Prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie foto Fundacja NWPM 2025

Imię i nazwisko

psycholog / psychoterapeuta

Specjalizuje się w: wypaleniu zawodowym, kryzysach, traumie, zaburzeniach lękowych.

„W pracy z medykami szczególnie ważne jest dla mnie…”

Ambasadorzy W(y)SPY
Urszula Szybowicz Prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie foto Fundacja NWPM 2025

Imię i nazwisko

psycholog / psychoterapeuta

Specjalizuje się w: wypaleniu zawodowym, kryzysach, traumie, zaburzeniach lękowych.

„Proszenie o pomoc nie odbiera nam profesjonalizmu. Pozwala dłużej wykonywać ten zawód.”

Urszula Szybowicz Prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie foto Fundacja NWPM 2025

Imię i nazwisko

psycholog / psychoterapeuta

Specjalizuje się w: wypaleniu zawodowym, kryzysach, traumie, zaburzeniach lękowych.

„Proszenie o pomoc nie odbiera nam profesjonalizmu. Pozwala dłużej wykonywać ten zawód.”

Urszula Szybowicz Prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie foto Fundacja NWPM 2025

Imię i nazwisko

psycholog / psychoterapeuta

Specjalizuje się w: wypaleniu zawodowym, kryzysach, traumie, zaburzeniach lękowych.

„Proszenie o pomoc nie odbiera nam profesjonalizmu. Pozwala dłużej wykonywać ten zawód.”

Urszula Szybowicz Prezes Fundacji Nie Widać Po Mnie foto Fundacja NWPM 2025

Imię i nazwisko

psycholog / psychoterapeuta

Specjalizuje się w: wypaleniu zawodowym, kryzysach, traumie, zaburzeniach lękowych.

„Proszenie o pomoc nie odbiera nam profesjonalizmu. Pozwala dłużej wykonywać ten zawód.”

Historie z W(y)SPY
Historia pacjenta ze schizofrenią - 3 rady, jak żyć z chorobą. 30-letni mężczyzna obojętnie patrzy w obiektyw aparatu

Piotr, lat 39 Gdybym z mojej perspektywy chciał udzielić 3 najważniejszych rad osobom, które są w procesie leczenia, to…

| Schizofrenia – Historie Pacjentów | No Comments
Piotr choruje na schizofrenię od 9 lat. Początki leczenia nie były łatwe. Hospitalizowany był 6 razy, sam odstawił leki 3-krotnie, co za każdym razem prowadziło do silnego zaostrzenia objawów psychotycznych.…
Historie pacjentów w schizofrenii - od kogo dostałem wsparcie. 30-letni mężczyzna ze spokojem patrzy w obiektyw

Robert , 36 lat: Od kogo dostałem wsparcie?

| Schizofrenia – Historie Pacjentów | No Comments
U pacjenta zdiagnozowano schizofrenię w wieku 28 lat. W rodzinie nie było wcześniej przypadków choroby. Jako nastolatek Robert kilkukrotnie doświadczył silnych objawów psychotycznych po zażyciu substancji nielegalnych, co mogło przyczynić…
Schizofrenia - ruchy mimowolne po leczeniu lekami psychotycznymi historie pacjentów - młoda kobieta przygnębiona opiera głowę na dłoniach

Joanna, lat 33: Ruchy mimowolne po leczeniu lekami psychotycznymi (późne dyskinezy) – jak na mnie wpłynęły?

| Schizofrenia – Historie Pacjentów | No Comments
Joanna to pacjentka z rozpoznaniem schizofrenii w historii rodziny. U jej matki zdiagnozowano chorobę w wieku 37 lat, a u wujka (brata matki) w wieku 21 lat. Pierwsze objawy schizogrefrenii…

Kiedy świat traci ostre krawędzie… Jak żyć ze schizofrenią? [wideo]

| Schizofrenia – Historie Pacjentów | No Comments
Wyobraź sobie, że świat dokoła Ciebie powoli traci ostre krawędzie. Wszystko, co uważałeś/-aś za pewne, nagle zmienia kształt, a Ty musisz nauczyć się żyć w tej nowej rzeczywistości zupełnie od…
case study Paweł męska depresja bieg po emocje dla mężczyzn pogrążonych w depresji Szymon Makuch Fundacja Nie Widać Po Mnie grafika Fundacja NWPM

POZNAJ HISTORIĘ PAWŁA

Paweł, lat 40: Historia o tym, że gdy boli ciało, łatwo zapomnieć o duszy

Paweł poważnie zachorował w wieku 30 lat. W ciągu 6 miesięcy ze zdrowego, silnego i aktywnego fizycznie człowieka stał się osobą poruszającą się o kulach, a czasem nawet na wózku. Poważne uszkodzenie nerek w wyniku choroby autoimmunologicznej, porażenie czterokończynowe i nawrót wirusowego zapalenia wątroby wywróciło jego życie do góry nogami. Walcząc z fizycznym bólem, w toku skomplikowanej, złożonej i czasochłonnej diagnostyki, nie zauważył, że z cierpieniem zmaga się nie tylko jego ciało, ale też i dusza.

„Teraz, patrząc wstecz, sam nie wiedziałem, że dzieje się ze mną coś złego też na poziomie psychicznym. Gdy codziennie zmagasz z bólem całego ciała, gdy ruch jest wysiłkiem, nie zwracasz uwagi, że jest w Tobie coraz mniej woli do tej walki. A jeśli widzisz, to tłumaczysz sobie, że to przez ból, że masz do tego prawo. Aż w końcu wiesz, że już nie chcesz dalej tak żyć, a raczej egzystować w świecie bólu i beznadziei”.

Paweł pierwszą próbę samobójcza podjął w szpitalu podczas kolejnych badań diagnostycznych. Czujność innych pacjentów uratowała mu życie. Od razu trafił do szpitala psychiatrycznego pod ścisłą obserwację i na dopasowanie leków. Spędził tam 12 tygodni. Wracał jeszcze 2 krotnie, również po próbach samobójczych.

„Depresja w moim przypadku była zaburzeniem współistniejącym, a ponieważ jej źródła nie dało się usunąć, trudniej było mi się z niej wydostać. Złe samopoczucie, liczne pobyty w szpitalach, brak jakichkolwiek perspektyw potęgowały myśli samobójcze. Punktem zwrotnym była wizja rychłej śmierci. Lekarz powiedział, że mogę nie dożyć kolejnych świąt i czas, żeby uregulować wszystkie sprawy. Moje serce coraz gorzej znosiło kolejne dializy. Wtedy zrozumiałem, że chcę żyć, że to niemożliwe, że to już teraz. Co innego jest samemu o tym decydować pod wpływem impulsu i bezdennej rozpaczy, co innego, gdy to ktoś lub coś podejmuje decyzję za Ciebie. Niby niewielka różnica, a jednak dla mnie była ogromna”.

Paweł jest po przeszczepie. Od 1,5 roku nie bierze leków przeciwdepresyjnych. Zaburzenie jest w fazie całkowitej remisji.

„Nie jestem zdrowy. Przeszczep nie był lekiem na wszystko.Już nigdy nie będę tak sprawny jak jeszcze 10 lat temu. Choroba mocno mnie ogranicza. Jednak dała mi też coś dobrego. Zrozumiałem, że życie jest wartością najwyższą. Z depresją już się nie zmagam, jednak nie wiem, czy tak już będzie zawsze. Wiem jednak, że nie chcę tam wracać. Żyję w pełni świadomie i uważnie. Obserwuję swoje myśli i zachowania. Gdy czuję, że nie chce mi się wstać, wiem, że to moment, że właśnie powinienem. Życie teraz jest inne. Spokojniejsze, lżejsze, ale też głębsze. Ale wiem też, jak bardzo trudne jest wyjście z depresji. Ona wciąga. Całego i bez granic. Jednak wygrana jest możliwa. Ja jestem tego dowodem”.

case study Tomek męska depresja bieg po emocje dla mężczyzn pogrążonych w depresji Szymon Makuch Fundacja Nie Widać Po Mnie grafika Fundacja NWPM

POZNAJ HISTORIĘ TOMKA

Tomek, lat 36: Historia mężczyzny, który się nie poddaje

Tomek nie wie, jak to się zaczęło. Młody, silny, zdrowy. Mieszkaniec dużego miasta. Świetna praca, może nie za bardzo lubiana, ale dochodowa. Sukces, stabilizacja finansowa. Wspaniała partnerka. Plany na przyszłość. Wszystko wydawało się wręcz idyllą. Jednak w środku powoli powstawała wyrwa, która w końcu, dzień za dniem przerodziła się w bezdenną, czarną przepaść.

„Wszystko działo się powoli. Zaczęło się zimą. Rozchorowałem się. Zwykłe przeziębienie, które przerodziło się w grypę i na trzy tygodnie zostawiło w domu. Najpierw brakowało mi trochę pracy. Później zdałem sobie sprawę, że jestem nią zmęczony, że nie chcę tam wracać, że to nie dla mnie. Ale wróciłem. Bo tak trzeba było. Bo praca, pieniądze, obowiązki. Jednak każdego dnia było coraz trudniej. Dzień przestał sprawiać mi radość, każde wstanie z łóżka poprzedzone było walką z niechęcią, złością i frustracją. Z czasem przestałem czuć i to. Wstawałem automatycznie.”

W pracy Tomek awansował, mimo niechęci przyjął wyższe stanowisko, więcej obowiązków i większą odpowiedzialność. Było mu coraz trudniej. Stres i ciągłe napięcie potęgowały znużenie w pracy. Zaczął mieć problemy ze snem. Niewyspany tracił koncentrację i czujność. Każdego ranka czuł nie tylko niechęć, ale też strach przed kolejnym dniem, kolejnym zadaniem. To go przerosło. Poszedł na zwolnienie lekarskie z tytułu silnej reakcji na stres.

„W tamtej chwili wydawało mi się to najlepszym rozwiązaniem. Jednak teraz, patrząc z perspektywy, powinienem już wtedy zgłosić się po diagnozę w kierunku depresji. Zwolnienie lekarskie i pobyt w domu skończyły się izolacją. Po kilku dniach nie miałem ochoty wstawać. Jedyne, o czym marzyłem, to spanie, ten stan niebytu, który wydawał mi się lepszy niż życie.”

Do pracy już nie wrócił. Przedłużający się pobyt w domu, odcięcie się Tomka od znajomych, gdy do tej pory był osobą niezwykle towarzyską, zaniepokoiło jego partnerkę. Podobnie jak nagłe wybuchy złości na próbę rozmowy. Krzyki i kłótnie z byle powodu. Tomek do tej pory nie wie, jak w pewnym momencie udało się partnerce przekonać go do wizyty u psychologa.

„Chyba bałem się, że się rozstaniemy, jeśli dla niej tego nie zrobię. I chyba to też było dla mnie kotwicą w tym czasie. Ten niepokój o nasz związek mówił mi, że jeszcze na czymś mi zależy”.

Tomek leczy się 3 lata. W tym czasie po częściowej remisji miał jeden nawrót, w trakcie którego próbował popełnić samobójstwo. Po hospitalizacji, kontynuuje leczenie w trybie ambulatoryjnym. Obecnie depresja jest w fazie częściowej remisji.

„Nie jest łatwo. Ale się nie poddaję. Słucham lekarza i siebie. Uważam, co myślę i jak się zachowuję. Staram się wychwytywać niepokojące sygnały. To czasem bywa męczące, ale wiem, że warto. Skoro wielu z tego wychodzi, wierzę, że i mi się uda.”

case study Łukasz męska depresja bieg po emocje dla mężczyzn pogrążonych w depresji Szymon Makuch Fundacja Nie Widać Po Mnie grafika Fundacja NWPM

POZNAJ HISTORIĘ ŁUKASZA

Łukasz, 26 lat: Historia, która nie powinna się zdarzyć

Łukasz był wycofany. Od dziecka nieśmiały, unikał ludzi. W liceum wolał świat gier niż zabawy z kumplami. Czy był uzależniony? Trudno powiedzieć. W tym kierunku nie był diagnozowany, a o uzależnieniach behawioralnych niewiele się mówiło.

Łukasz studiował. Był na wymianie studentów. Wrócił, a po studiach zaczął pracę. Początkowo na zlecenie jako tłumacz. Mieszkał sam, ale miał dwójkę zaufanych przyjaciół jeszcze z czasów szkoły podstawowej. To mu wystarczyło.

Pierwszą próbę samobójczą uniemożliwiła mu przyjaciółka. Łukasz trafił do placówki całodobowej opieki psychiatrycznej, gdzie postawiono diagnozę głębokiego epizodu depresji. Szpital opuścił po 12 tygodniach. Zamieszkał na chwilę z przyjacielem, który wraz z dziewczyną wynajmował dwupokojowe mieszkanie w tym samym mieście. Nie chciał wracać do rodziców. Przez kolejne 4 tygodnie regularnie uczęszczał na psychoterapię, spotykał się z lekarzem prowadzącym, zapisał się też do grupy wsparcia, do której jednak nie dołączył.

Na jedno ze spotkań z terapeutą nie przyszedł. Gdy go znaleziono, było już za późno. Zostawił list.

„Przepraszam Was”.

W(y)SPA podpowiada

Centrum krótkiej, bardzo praktycznej wiedzy dla medyków.

Co zrobić w pierwszych godzinach po wyjątkowo obciążającym zdarzeniu?

Pamiętaj, że w pierwszych godzinach po obciążającym dla Ciebie zdarzeniu możesz odczuwać napięcie, przytłoczenie, trudności z koncentracją lub silne emocje.

 

Co możesz zrobić?

1. Daj sobie czas na uspokojenie
W pierwszych chwilach Twoja psychika jest szczególnie osłabiona. Jeśli masz taką możliwość, zadbaj o chwilę odpoczynku i wsparcie osoby, której ufasz. Nie musisz od razu analizować tego, co się wydarzyło, ani opowiadać o swoich emocjach. Jeśli czujesz, że nie jesteś w stanie wrócić do pacjentów i jeśli jest to możliwe, poproś o odsunięcie Cię od zadań klinicznych na dalszą część dyżuru. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie zawsze jest to wykonalne – zwłaszcza podczas zmiany nocnej.

2. Poproś o wsparcie emocjonalne osoby, która Cię rozumie
Porozmawiaj o swoich emocjach z bliskim współpracownikiem. Rozumiejąc specyfikę pracy, może być on/ona dobrym wsparciem, a ,patrząc z dystansu na zaistniałe zdarzenie, pomoże Ci wrócić do równowagi i lepiej ocenić sytuację. Nie musisz od razu opisywać szczegółów zdarzenia czy swoich reakcji, ale już sama rozmowa o emocjach może przynieść ulgę.

3. Poproś o pomoc w powrocie do domu
Oceń swój stan psychofizyczny pod koniec dyżuru. Jeśli subiektywnie czujesz, że Twoja koncentracja się obniżyła i nadal odczuwasz napięcie oraz trudne emocje, takie jak złość, przygnębienie, poczucie winy, staraj się nie prowadzić samochodu. Wróć do domu taksówką lub poproś współpracowników lub członków rodziny o podwiezienie.

4. Poszukaj profesjonalnej pomocy
Jeśli w najbliższych dniach napięcie i trudne emocje będą się utrzymywać, poszukaj specjalisty – psychologa lub psychoterapeuty, który oceni Twój stan emocjonalny i pomoże przejść przez kryzys. Psychologowie dostępni są w Centrach Zdrowia Psychicznego, gdzie nie potrzebujesz skierowania. Możesz też skorzystać ze specjalistów współpracujących z Fundacją Nie Widać Po Mnie w ramach realizacji projektu W(y)SPA. Pamiętaj, dwie pierwsze konsultacje są gratis, a medycy traktowani są u nas priorytetowo, co oznacza, że nie będziesz długo czekać na spotkanie.

Sygnały, że to może być coś więcej niż zmęczenie

Wypalenie zawodowe to powszechne zjawisko wśród medyków. Szacuje się, że może się z nim zmagać ponad 40% zatrudnionych w tym sektorze, gdy tymczasem średnia dla ogólnej populacji pracujących wynosi ok. 20%.

Definiując syndrom, mówimy o tzw. triadzie wypalenia zawodowego.

• Wyczerpanie emocjonalne może objawiać się poczuciem chronicznego zmęczenia, trudnościami ze wstawaniem, niechęcią do pracy, apatią, przygnębieniem, ogólnym smutkiem. Jednak może też wystąpić frustracja i wzrost agresji. Wyczerpanie emocjonalne może wpływać na zdrowie fizyczne, co bywa odczuwane m.in. w postaci ogólnych dolegliwości bólowych, problemów gastrycznych (nudności, wymiotów), ogólnego osłabienia organizmu i podatności na infekcje.

• Depersonalizacja oznacza pogorszenie stosunku i postawy w kierunku osób związanych zawodowo. Objawami mogą być ochłodzenie relacji, cynizm, a także przejawy agresji, nie tylko na linii medyk-pacjent, ale także medyk-współpracownicy i medyk-przełożeni.

• Obniżone poczucie dokonań osobistych to subiektywne uczucie braku kontroli nad wykonywaniem obowiązków zawodowych, braku decyzyjności i skuteczności działań. Wpisuje się w to także utrata satysfakcji zawodowej i sensu pracy.

Jeśli zauważasz u siebie przynajmniej część tych symptomów, koniecznie zgłoś się do specjalisty. Wypalenie zawodowe nie jest obecnie jednostką chorobową, jednak jest traktowane jak poważny kryzys zdrowia psychicznego, który może doprowadzić do zaburzeń psychicznych, w tym do pojawienia się lęków czy depresji.

Warto mieć na uwadze, że często pojawiająca się chęć zmiany pracy, która z założenia miałaby rozwiązać problem, może nie być wystarczająca. Kluczowa jest zmiana codziennych nawyków w zakresie dbania o swój dobrostan psychiczny i wdrożenie działań profilaktycznych. Jednocześnie nie można zapominać, że wypalenie zawodowe jest ściśle związane z warunkami pracy. Dlatego skuteczne przeciwdziałanie mu wymaga zarówno troski o własne zdrowie psychiczne, jak i ograniczania czynników powodujących przewlekły stres w środowisku zawodowym.

Co może pomóc w regeneracji po trudnym dyżurze?

Sen jest kluczowym elementem dla procesów regeneracyjnych organizmu, a w szczególności mózgu. Tymczasem praca zmianowa często może wpływać na jego jakość, prowadząc niejednokrotnie do problemów takich jak trudności z zasypianiem w godzinach nocnych, częste budzenie się lub zbyt krótki czas snu, co zaburza procesy odnowy.

Tymczasem, jak wskazują badania, brak snu może prowadzić do spadku koncentracji, wpływa na podejmowanie decyzji i może przyczyniać się do zwiększenia podatności na popełnianie błędów, co w zawodach medycznych może nieść ze sobą szereg konsekwencji o znacznie większym obciążeniu niż w innych profesjach.

Dlatego tak ważne jest, aby mimo pracy zmianowej nie rezygnować z regeneracji, a jednocześnie wdrożyć nawyki umożliwiające utrzymanie wysokiej jakości snu.

 

Specjaliści w tym zakresie zalecają przede wszystkim:

• wybranie miejsca odpoczynku możliwie jak najcichszego, a także zapewnienie możliwie jak największego zaciemnienia przestrzeni; dobrym rozwiązaniem mogą być zewnętrzne rolety antywłamaniowe, które w tym wypadku mogą pełnić podwójną funkcję ochronną;

• utrzymywanie właściwej temperatury w pomieszczeniu – często zaleca się temperaturę w granicach 16-19°C, jednak optymalne warunki różnią się w zależności od indywidualnych preferencji;

• rezygnacja z wszelkich urządzeń emitujących niebieskie światło na minimum godzinę przed snem, co oznacza unikanie telewizorów, smartphonów, komputerów czy laptopów przed położeniem do łóżka;

• rezygnacja z napojów pobudzających, takich jak kawa czy matcha, które mogą utrudniać zasypianie; należy tu pamiętać, że pierwszy z wymienionych największe działanie wykazuje po 20 minutach po spożyciu, a matcha uwalnia substancje dłużej i może delikatnie pobudzać nawet przez kilka godzin;

• rezygnacja z alkoholu przed snem – choć alkohol może początkowo ułatwiać zasypianie, jednocześnie zaburza strukturę snu, pogarsza jego jakość i sprzyja częstszym wybudzeniom, ograniczając tym samym efektywność regeneracji.

Royal College of Psychiatrists zaleca, aby po serii nocnych dyżurów zrezygnować z długiego spania w ciągu dnia. Po powrocie z pracy lepiej wybrać krótką drzemkę trwającą 1,5-3 godzin, a następnie położyć się o wczesnych godzinach wieczornych, aby przespać noc i w ten sposób wrócić do naturalnego rytmu dobowego.

Co może się z Tobą dziać po śmierci pacjenta?

Na to nikt Cię nie przygotuje. Co więcej, nie da się też do tego przyzwyczaić. Każda strata pacjenta może wiązać się z obciążeniem psychicznym. Przygnębienie i poczucie winy są naturalnymi emocjami, które mogą pojawić się w tej trudnej sytuacji. Jednak często może im towarzyszyć także utrata wiary we własne kompetencje, wiedzę i umiejętności. Warto pamiętać, że wszystkie te uczucia są naturalną częścią tzw. żałoby zawodowej, a nie brakiem profesjonalizmu.

Kompetencje miękkie, takie jak umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach czy regulacja napięć, stresu i emocji, nie znajdują się w programie nauczania w toku studiów wyższych. Co oznacza, że system nie przygotowuje medyków na tego typu wyzwania.

 

Co możesz zrobić w takiej sytuacji?

1. Pozwól sobie na trudne uczucia
To, że stłumisz smutek, żal, bezradność, złość, nie znaczy, że one znikną. Skumulują się, co może później prowadzić do wypalenia zawodowego, kryzysów zdrowia psychicznego, a także chorób somatycznych.

2. Rozważ chwilową rezygnację z obowiązków klinicznych
Jeśli śmierć pacjenta była dla Ciebie wydarzeniem, po którym trudno Ci wrócić do równowagi, rozważ możliwość chwilowej rezygnacji z obowiązków klinicznych. Krótkotrwały odpoczynek pozwoli z dystansu spojrzeć na sytuację.

3. Porozmawiaj z bliskimi
Nie bój się szukać wsparcia w rozmowie z bliską Ci osobą. Spotkanie z przyjacielem z branży, który ma podobne doświadczenia i lepiej rozumie Twoje uczucia, może być pomocne.

4. Poszukaj profesjonalisty
W organizacji polskiego systemu opieki zdrowotnej nadal nie zapewnia się wsparcia specjalisty zdrowia psychicznego kadrze medycznej. Jeśli po śmierci pacjenta trudne emocje utrzymują się przez dłuższy czas, nasilają się lub utrudniają Ci codzienne funkcjonowanie, warto rozważyć skorzystanie z profesjonalnego wsparcia psychologicznego na zewnątrz placówki. Nie musisz mierzyć się z tym doświadczeniem w pojedynkę. Jedną z dostępnych form pomocy są konsultacje online, które umożliwiają rozmowę ze specjalistą w wybranym przez Ciebie, komfortowym miejscu, bez konieczności poświęcania czasu na dojazdy.

Dlaczego po pracy możesz nie mieć cierpliwości do najbliższych?

Zatrudnienie w sektorze opieki zdrowotnej może wiązać się codziennie ze znacznym obciążeniem psychicznym i emocjonalnym. Praca w otoczeniu chorych i cierpiących, niejednokrotnie trudne relacje z ich rodzinami, ogromne poczucie odpowiedzialności za zdrowie i życie innych, przy jednocześnie ciągłej konieczności kontroli swoich reakcji i emocji może wpływać na Twoje zasoby i prowadzić do przeciążenia.

Powrót do domu to możliwość odreagowania trudnego dnia, a jednocześnie skończenie z udawaniem.

W takiej sytuacji to, z czym mierzysz się w pracy, może wpływać na poziom Twojej cierpliwości, również wobec bliskich.

 

Jak zadbać o siebie, aby napięcie po pracy nie wpływało na kontakty z rodziną?

• Po powrocie z dyżuru daj sobie przestrzeń i czas na chwilę odpoczynku. Porozmawiaj z najbliższymi o tym, że potrzebujesz chwili dla siebie, aby się wyciszyć.

• Ten czas wykorzystaj naprawdę na relaks. Zrób to, co sprawia Ci przyjemność. Możesz iść na spacer, wyprowadzić psa, położyć się na chwilę lub posiedzieć w ciszy. Weź prysznic, który możesz potraktować jako granicę, za którą wchodzisz w świat rodzinny, a opuszczasz ten zawodowy.

• Zrób ćwiczenia relaksacyjne np. trening autogenny Schultza lub relaksację Jacobsona, które mają potwierdzone działanie regulacyjne i wyciszające.

 

Co zrobić, jeśli zdarzy Ci się wybuchnąć?

• Daj sobie chwilę na wyciszenie.

• Nie ignoruj sytuacji – porozmawiaj z najbliższymi i ich przeproś za swoje zachowanie. To dla nich ważny sygnał, że jesteś świadomy, a także że nie akceptujesz u siebie takiego zachowania.

• Nie pobłażaj sobie. Pamiętaj – Twoje przeciążenie i złą reakcję w domu potraktuj jako sygnał, że Twoje zasoby zostały wykorzystane, a nie jako wymówkę dla swojego zachowania.

• Jeśli takie sytuacje często się powtarzają, zgłoś się do specjalisty zdrowia psychicznego. Może się okazać, że to nie tylko przeciążenie, ale wypalenie zawodowe lub inny rodzaj kryzysu zdrowia psychicznego. Zawsze warto poszukać pomocy.

Jak rozpocząć rozmowę ze współpracownikiem/współpracowniczką, o którego/ą się martwisz?

Rozmowy o emocjach i kryzysach psychicznych mogą być rudne. Wymagają dużych pokładów empatii, zrozumienia, ale też opierają się na delikatności i szacunku. Zwłaszcza w zawodach medycznych, gdzie już w toku kształcenia przyszli pracownicy przekonywani są do odkładania emocji na bok i patrzenia przez pryzmat faktów i danych.

Nadal też panuje silnie zakorzenione przekonanie wśród pracowników sektora opieki zdrowotnej, że szukanie pomocy to oznaka słabości.

 

Jak więc zacząć taką rozmowę?

Podaj konkretny przykład, a nie ogólniki, np.:
• „Widzę, że ostatnio jesteś przygnębiony/a. Czy coś się stało? Mogę Ci jakoś pomóc?”
• „Zauważyłem/am, że podczas ostatniego dyżuru trudno było Ci się skoncentrować. Czy dzieje się coś niepokojącego i czy potrzebujesz w czymś pomocy?”

Jakich słów i wyrażeń unikać?
• „Nie martw się, będzie dobrze” – To brak zrozumienia i umniejszenie tego, co czuje rozmówca.
• „Wszyscy przez to przechodzimy.” – To próba stworzenia poczucia wspólnoty, jednak u niektórych osób może budzić poczucie wstydu, że – w przeciwieństwie do innych – sobie nie radzą.
• „Spójrz na to z boku. Nie masz przecież tak źle i nic się nie dzieje.” – To standardowe pocieszenie potrafi wpędzić w przygnębienie, pogłębić poczucie winy oraz niskie poczucie własnej wartości.

Co powiedzieć?
• „Nie wiem, co się dzieje, ale jestem tu zawsze, żeby Cię wysłuchać.”
• „Trudno mi ocenić, co przeżywasz, ale jestem, jeśli będziesz mnie potrzebować.”
• „Pamiętaj, że jestem.”

Jeśli współpracownik nie jest gotowy na rozmowę, nie naciskaj. Daj mu jednak znać, że jesteś obok i może zwrócić się do Ciebie, kiedy poczuje taką potrzebę.

Pamiętaj również, że Twoją rolą nie jest rozwiązywanie problemów współpracownika ani zastępowanie specjalisty. Nie musisz wiedzieć, co powiedzieć w każdej sytuacji, ani mieć gotowych odpowiedzi. Czasem samo wysłuchanie, okazanie zrozumienia i zainteresowania może być cenną formą wsparcia.

Jeśli widzisz, że bliska Ci osoba zmaga się z trudnościami, możesz delikatnie zachęcić ją do skorzystania z profesjonalnej pomocy. Dobrym rozwiązaniem może być przekazanie kontaktu do psychologa lub informacji o dostępnych formach wsparcia. Możesz powiedzieć na przykład: „Widzę, że ostatnio jest Ci trudno. Nie wiem, jak mogę Ci pomóc, ale zależy mi na Tobie. Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci znaleźć specjalistę, z którym będziesz mógł spokojnie porozmawiać”.

Pamiętaj, że nie musisz brać na siebie odpowiedzialności za samopoczucie i problemy drugiej osoby. Ważne, aby okazać jej wsparcie, jednocześnie dbając o własne granice i możliwości.

Jeśli jednak zauważysz sygnały wskazujące na bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia współpracownika, nie pozostawiaj go bez pomocy i zadbaj o pilne uzyskanie odpowiedniego wsparcia.

60 sekund dla siebie

„Dlaczego po dyżurze nie mogę zasnąć?”

„Dlaczego po dyżurze nie mogę zasnąć?”

„Dlaczego po dyżurze nie mogę zasnąć?”

„Dlaczego po dyżurze nie mogę zasnąć?”

W(y)SPA w liczbach

80000
medyków skorzystało ze wsparcia
550000
przeprowadzonych konsultacji
300
specjalistów
96
osób poleciłoby wsparcie innym medykom

Partnerzy i realizatorzy

Zostań z nami!

Nie jesteś jeszcze gotowy/a na rozmowę? Zostań z nami!

 

W(y)SPA – 5 minut dla siebie

 

Newsletter stworzony dla osób pracujących w ochronie zdrowia.

Raz na miesiąc:

  • ➜ jedna wskazówka specjalisty
  • ➜ jeden wartościowy materiał
  • ➜ jedna rzecz do zastosowania
  • ➜ informacje o grupach i możliwościach wsparcia

Czy pomoc jest poufna?

Tak. Zapewniamy pełną poufność danych, przekazywanych informacji, a także treści konsultacji psychologicznych i psychoterapeutycznych.

Czy mój pracodawca dowie się o konsultacji?

Absolutnie nie. Naszych pracowników obowiązuje tajemnica zawodowa, a obowiązki RODO nakładają na nas szczególną troskę o dane osób, którym pomagamy.

Kto może skorzystać z W(y)SPY?

W(y)SPA to autorski program Fundacji Nie Widać Po Mnie skierowany do szeroko rozumianej kadry sektora opieki zdrowotnej. Z konsultacji skorzystać mogą zatem lekarze/lekarki, pielęgniarki/pielęgniarze, ratownicy i ratowniczki medyczni, diagności laboratoryjni, fizjoterapeuci, farmaceuci, opiekunowie medyczni, a także pracownicy administracji zatrudnieni w placówkach zdrowia.

W wyjątkowych sytuacjach udzielamy także wsparcia rodzinom medyków.

Czy potrzebuję diagnozy?

Nie każdy kryzys zdrowia psychicznego wymaga pogłębionej diagnozy. Czasem wystarczy jedynie rozmowa o emocjach czy trudnych przeżyciach. Jednak, gdy istnieją podejrzenia o możliwości wystąpienia zaburzeń, takich jak np. depresja, lęki, fobie, PTSD, diagnoza jest zalecana i konieczna dla rozpoczęcia procesu terapeutycznego.

Jednak decyzję o potrzebie diagnozy podejmuje specjalista podczas pierwszej konsultacji. Możesz się na nią zdecydować lub nie. Decyzja zawsze należy do Ciebie.

Jak wygląda pierwsza konsultacja?

Pierwsza konsultacja skupia się przede wszystkim na rozmowie o Twoich potrzebach i powodach, które skłoniły Cię do wizyty. Ze specjalistą poruszasz aktualny problem, z którym się mierzysz. Psycholog może też przeprowadzić wywiad w zakresie Twoich relacji zarówno zawodowych, jak i prywatnych, co pozwoli mu poznać szerszy kontekst wyzwań, z którymi się mierzysz.

Pod koniec konsultacji psycholog/psychoterapeuta proponuje dalszy kierunek pracy, a także ewentualną potrzebę diagnozy.

Pamiętaj, to od Ciebie tylko zależy, co zrobisz dalej.

Czy mogę wybrać specjalistę?

Tak. Dajemy możliwość wyboru specjalisty, z którym odbędziesz konsultację i ewentualnie dalszą pracę.

Co jeśli potrzebuję więcej niż dwóch spotkań?

W ramach programu W(y)SPA oferujemy możliwość odbycia cyklu konsultacji. Dwie pierwsze są bezpłatne. Za dalsze pobieramy opłaty, które jednak są znacznie niższe od rynkowych.

Jak działa grupa wsparcia?

Grupy wsparcia realizujemy zazwyczaj w obrębie jednej placówki medycznej lub jednego miasta. Działają zazwyczaj w formie grup Balinta, co oznacza, że uczestniczy w nich maksymalnie 10-12 osób, a dyskusja moderowana jest przez certyfikowanego specjalistę z uprawnieniami do prowadzenia wsparcia w takiej formie.

Spotkania dopasowywane są do większości jej uczestników i prowadzone zazwyczaj raz w tygodniu.

Czy konsultacja zastępuje psychoterapię?

Nie. Celem konsultacji jest przede wszystkim ustalenie problemu, rozpoznanie trudności i wyznaczenie kierunku dalszej pracy. Może ona stanowić samodzielne wsparcie lub też być wstępem do szerszych działań, w tym do terapii.

Tymczasem psychoterapia jest procesem, który ma na celu dotarcie do źródeł problemów, a także wywołanie zmian w sposobie myślenia, działania i postawie, czego celem nadrzędnym jest poprawa codziennego funkcjonowania.

Jak długo będę czekać na konsultację w ramach W(y)SPY?

Medycy traktowani są priorytetowo. Oznacza to znaczne skrócenie czasu oczekiwania w stosunku do uwarunkowań rynkowych. Pierwsza konsultacja odbywa się zazwyczaj nie później niż 2 tygodnie od zgłoszenia. Nasi specjaliści w ramach programu W(y)SPA dostępni są także w weekendy oraz w godzinach wieczornych, co wynika z chęci dopasowania się do zmianowego charakteru pracy większości zawodów sektora ochrony zdrowia.

Depresja lekooporna – Przewodnik dla rodziny osoby z depresją trudną do wyleczenia

Depresja lekooporna – Poradnik dla osób chorujących „W beznadziei jest światełko nadziei”

Depresja lekooporna – Ryzyko wystąpienia oraz leczenie w ramach programu lekowego B.147

Nie musisz czekać, aż będzie naprawdę źle.

2 konsultacje psychologiczne • 1 zł za konsultację • online • poufnie

Jeśli czujesz, że potrzebujesz rozmowy – jesteśmy.
 

ZAPISZ SIĘ NA KONSULTACJĘ